Na ostatnim spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Muzycznego „Między dźwiękami” rozmawialiśmy o kobietach rocka – o tym, jak na przestrzeni dekad zmieniała się ich rola w muzyce gitarowej. Szybko okazało się, że historia kobiet w rocku to nie tylko zbiór wybitnych postaci, ale także opowieść o stopniowym zdobywaniu podmiotowości: od pojedynczych, charyzmatycznych wyjątków, przez sceny alternatywne i punkowe kontrkultury, aż po współczesność, w której artystki współtworzą język rocka na równych prawach.

Naszą opowieść zaczęliśmy od lat 60., kiedy kobieta w rocku była często zjawiskiem wyjątkowym. Wspomnieliśmy o surowej, emocjonalnej ekspresji Janis Joplin, o psychodelicznej charyzmie Grace Slick z zespołu Jefferson Airplane oraz o chłodnej, artystycznej estetyce Nico związanej z Velvet Underground. W tym okresie kobiety były najczęściej wokalistkami – rzadziej autorkami czy liderkami projektów.

W latach 70. sytuacja zaczęła się zmieniać. Jedną z najważniejszych postaci tego momentu była Patti Smith – poetka i performerka, która wprowadziła do rocka literacką wrażliwość i energię proto-punku. Jej album „Horses” uchodzi dziś za jedno z najważniejszych nagrań zapowiadających narodziny punk rocka. W tym samym czasie kobiety coraz częściej stawały się współtwórczyniami zespołów – przykładem była Stevie Nicks z Fleetwood Mac. W Polsce przypomnieliśmy także o potężnym blues-rockowym głosie Miry Kubasińskiej z zespołu Breakout.

Kolejny rozdział otworzył post-punk przełomu lat 70. i 80. Tu kobiety zaczęły nie tylko śpiewać, ale również kształtować estetykę całych scen. Rozmawialiśmy o Siouxsie Sioux, o teatralnej, mrocznej wizji i jej zespole Siouxsie and the Banshees , a także o zimnej, europejskiej odmianie post-punku reprezentowanej przez Anję Huwe z Xmal Deutschland. W Polsce w tym czasie ogromną rolę odegrała Kora z zespołu Maanam – artystka, która stała się jedną z najważniejszych ikon kultury popularnej lat 80.

Lata 80. i 90. przyniosły dalsze poszerzenie kobiecej ekspresji w rocku i muzyce alternatywnej.

Z jednej strony pojawiła się radykalna szczerość emocjonalna Sinead O’Connor, z drugiej – artystyczny eksperyment i noise rock współtworzony przez Kim Gordon z zespołem Sonic Youth. W tym samym czasie rozwijały się także bardziej eteryczne formy wokalne: sakralna niemal ekspresja Lisy Gerrard z Dead Can Dance czy brzmieniowa magia głosu Elizabeth Fraser z Cocteau Twins. W alternatywie gitarowej ważną rolę odegrała także Kim Deal związana z zespołami Pixies i The Breeders.

Dużo miejsca poświęciliśmy również punkowi i scenie DIY. W Polsce ważnymi postaciami były m.in. Nika, wokalistka zespołu Post Regiment oraz Ania Świstak z Eye for an Eye. Na Zachodzie natomiast ogromny wpływ miał ruch riot grrrl i jego symboliczna postać Kathleen Hanna z zespołu Bikini Kill, który połączył punkową energię z feministyczną narracją.

Lata 90. to moment, gdy kobiety znalazły się w samym centrum alternatywnego rocka. Rozmawialiśmy o bezkompromisowej twórczości PJ Harvey, o charakterystycznym głosie Dolores O’Riordan z zespołu The Cranberries , o charyzmie Shirley Manson z Garbage oraz o literackiej wrażliwości Kristin Hersh z Throwing Muses.

Na koniec spojrzeliśmy na współczesność, gdzie kobiety coraz częściej nadają ton scenie gitarowej. Wspomnieliśmy o punkowej energii Amy Taylor z Amyl and the Sniffers, ironicznej narracji Florence Shaw z Dry Cleaning oraz intensywnym post-punkowym performansie Jehnny Beth z Savages.

Nasza rozmowa pokazała wyraźnie, że historia kobiet w rocku to historia przemiany: od pojedynczych ikon, przez całe sceny alternatywne, aż po dzisiejszą sytuację, w której artystki są jednymi z najważniejszych autorek i kreatorek rockowej wyobraźni. A także – że kobiecy głos w rocku nigdy nie był jednorodny: od bluesowej ekspresji, przez poetycki art-rock, po polityczny punk i współczesny post-punk.

Dziękujemy wszystkim za obecność i rozmowę – do zobaczenia na kolejnym spotkaniu „Między dźwiękami”.