Grudniowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Muzycznego poświęcone postaci Tomasza Beksińskiego stało się wyjątkową okazją do wspólnej refleksji nad jego dorobkiem, osobowością i trwałym wpływem na kulturę muzyczną w Polsce. Kameralna, nastrojowa atmosfera – sprzyjająca podsumowaniom kończącego się roku – doskonale współgrała z tematyką wieczoru.
Spotkanie rozpoczęło się krótkim wprowadzeniem przypominającym sylwetkę Beksińskiego: dziennikarza radiowego, tłumacza filmowego, popularyzatora rocka progresywnego, new wave i muzyki gotyckiej, a także charyzmatycznego głosu radiowej Trójki. Uczestnicy zgodnie podkreślali jego niezwykłą umiejętność opowiadania o muzyce – pełną emocji, osobistych dygresji i literackiej wrażliwości, która dla wielu słuchaczy była pierwszym kontaktem z ambitniejszym brzmieniem.
Centralną część spotkania wypełniła dyskusja, w której uczestnicy dzielili się własnymi wspomnieniami związanymi z audycjami Tomasza Beksińskiego. Wiele osób mówiło o nich jako o formacyjnych doświadczeniach – nie tylko muzycznych, lecz także światopoglądowych. Zwracano uwagę na jego bezkompromisowość, autentyczność oraz odwagę w prezentowaniu twórczości niszowej, często stojącej w kontrze do obowiązujących trendów.
Nie zabrakło również fragmentów muzycznych – utworów zespołów i artystów szczególnie bliskich Beksińskiemu. Wspólne słuchanie stało się pretekstem do rozmów o klimacie tamtych audycji, ich mrocznej, melancholijnej estetyce oraz o tym, jak bardzo różniły się od współczesnych formatów radiowych. Pojawił się także wątek jego pracy translatorskiej i wpływu, jaki wywarł na odbiór kultowych filmów.
Spotkanie zakończyło się chwilą zadumy i podsumowaniem, w którym podkreślono, że choć Tomasz Beksiński odszedł, jego głos – dosłownie i metaforycznie – wciąż pozostaje obecny w pamięci słuchaczy oraz w muzycznych wyborach kolejnych pokoleń. Grudniowa dyskusja potwierdziła, że był on nie tylko radiowcem, lecz także przewodnikiem po świecie dźwięków i emocji, którego znaczenie trudno przecenić.

